To Ty decydujesz!

No comments

Grywalizacja – temat już znany i wielokrotnie szeroko omawiany. Znalazł swoje miejsce w wielu publikacjach, nietrudno też trafić na firmę lub narzędzie, które pomoże Ci zgrywalizować przykładowo twoje siły sprzedaży i wycisnąć je jak cytrynę do ostatniej kropli ambicji i motywacji. W pogoni za… No właśnie za czym? Targetem? Wynikiem? Współczynnikiem x do wartości y?


O grywalizacji można przeczytać m.in. w książce „Firma jako całość” – autorstwa Dagmary Mielczarek i Łukasza Kucińskiego. Znalazł się w niej intrygujący opis:

„Grywalizacja ma tyle samo zalet co wad. W opozycji do zwiększonego zaangażowania, podniesienia efektywności i przychodów stoją przemęczenie pracowników, utrata work – life balance, spadek efektywności w dłuższym okresie i konieczność częstszej niż zazwyczaj rotacji pracowników – wymiany zmęczonych na świeżych”.

Ufff… Brzmi jak „bilet w jedną stronę”. Autorzy piszą zresztą o grywalizacji w rozdziale zatytułowanym „Wyścig szczurów, a wyniki finansowe przedsiębiorstwa”, wskazując jak bolesne dla wielu pracowników może być zetknięcie z tą formą zarządzania pracownikiem.

Tymczasem, prawda na temat tego narzędzia jest banalnie prosta. To nie grywalizacja premiuje wyścig szczurów. To nie ona stoi za utratą work – life balance. Pomijając nieostrość definicji tych terminów, za kształtowaniem kultury w organizacji stoją tylko i wyłącznie LUDZIE, a nie narzędzia. Aspekty, na których skupiona jest gra kształtowane są przez osoby zarządzające i są wypadkową wyznawanych wartości i kultury organizacyjnej danej firmy. Potencjalnie zbyt wygórowane cele, brak wsparcia dla pracowników, niedoskonałości w procesie rekrutacyjnym czy zarządzaniu celami (KPI) są albo wynikiem świadomej strategii przedsiębiorstwa, albo – co gorsza – wynikiem zaniedbań, braku wiedzy czy po prostu pomysłu jak coś zrobić inaczej.

A teraz zabawa w wyobraźnię… Co chciałbyś, by się zmieniło w twoim zespole czy całej organizacji? Czy jest to sprawny proces onboardingu, dzięki któremu nowy pracownik wie co ma robić, gdzie zasięgać informacji i jak komfortowo odnaleźć się w nowym środowisku? Albo – czy będzie to wdrożenie systemu dzielenia się wiedzą – najcenniejszym zasobem każdego przedsiębiorstwa, w taki sposób, by wiedza nie była najpilniej strzeżonym skarbem antagonistycznych działów obawiających się spadku swojej roli, gdy wzrośnie transparentność jego działań (brzmi to absurdalnie, ale to jeden z powodów, dla których obieg informacji w wielu organizacjach jest całkowicie zakłócony)…

Pomysły znajdziesz na wyciągnięcie ręki, wystarczy rozejrzeć się dookoła i zastanowić się, co nie funkcjonuje tak, jak byś tego chciał. Jak już to będziesz wiedział – zgrywalizuj to! Ale nie w ramach „wyścigu szczurów”, ale w ramach budowania miejsca, w którym spędzasz mnóstwo czasu i w którym chcesz móc się rozwijać, współpracować i zarabiać pieniądze w poczuciu, że to po prostu ma sens. Tylko tyle i… aż tyle. Jeżeli potrzebujesz wsparcia i inspiracji zapraszamy do kontaktu i współpracy. Zaczniemy od zwykłej rozmowy o Twojej organizacji, a reszta jest tylko kwestią Twojej wyobraźni…

mm

Jakub Matuszkiewicz

Najbardziej lubi tworzyć to, czego inni chcą doświadczać. Marketingowiec na ścieżce rozwoju w świecie sprzedaży. Otoczony senseiami planuje w najbliższym czasie zdawać egzamin na czarny pas.

Jakub MatuszkiewiczTo Ty decydujesz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *